Lekcja anatomii

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Ludzki organizm jest bardzo złożonym systemem, w którym wszystko jest ze sobą połączone i do tego jeszcze, jeżeli nic nie szwankuje, wszystko ze sobą współdziała. Każde dziecko na pewnym etapie zaczyna się interesować budową ciała – na początku wystarczy mu wiedza, gdzie jest oko, ucho czy ręka, ale później może zapytać, gdzie jest śledziona czy łękotka. I poza tym, że możemy pokazać gdzie dany organ się znajduje, możemy korzystać z różnych pomocy naukowych. I właśnie takie różne pomoce śpieszę się Wam pokazać. Zabawa wydzierganym mózgiem może wydawać się trochę hardcorowa ale nic, co ludzkie nie jest nam obce 😉 Czytaj dalej…

DIY do domu, czyli temat rzeka

Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
brak wzoru

Każdy, kto podobnie jak ja zakochał się w filozofii DIY, doskonale wie, że jedyne, co może nas ograniczać jest nasza własna wyobraźnia. Zwykły motek włóczki można zamienić w rzecz zarówno piękną, jak i praktyczną. Wiem, że nie zawsze do wszystkiego należy podchodzić ze znanym mi pragmatyzmem, bo istnieje sztuka dla sztuki. Ale o tym innym razem. W domu zazwyczaj chcemy otaczać się przedmiotami pięknymi, które także mają jakieś określone zastosowanie. Pomysłów na DIY na druty czy szydełko do domu są miliony (myślę, że nie przesadzam) i nie wpadłam na szalony pomysł, żeby chociaż część z nich zmieścić w jednym wpisie. Zaplanowałam wprowadzenie serii artykułów z tej szerokiej tematyki. Czytaj dalej…

Repelenty, czyli odstraszacze

Nic tak skutecznie nie rujnuje letniego wieczoru jak wszędobylskie owady. Szczególne utrapienie mamy z komarami, które potrafią zirytować najbardziej spokojną osobę. Równie uciążliwe są kleszcze (o czym pisałam wcześniej) oraz muchy, meszki i inne dobrodziejstwa natury. W związku z tym, że złość piękności szkodzi, warto zawczasu pomyśleć o naszym komforcie. Przygotowałam dla Was obiecany tekst o repelentach. Czyli właściwie o czym? Zacznę od wyjaśnienia pojęć, których będę używać, a które często są mylone i źle rozumiane.

Repelenty to nic innego, jak po prostu środki odstraszające. Należą do specjalnej grupy pestycydów (zoocydów). Pestycydy, czyli inaczej substancje biobójcze, przeznaczone są do niszczenia, odstraszania organizmów lub zwalczanie ich w jakikolwiek sposób inny niż działanie czysto fizyczne lub mechaniczne. Wśród nich wyróżniamy zoocydy, herbicydy, fungicydy. Znacie zasadę kwadratu i prostokąta? Mówi ona, że każdy prostokąt jest kwadratem, ale nie każdy kwadrat jest prostokątem. Ta zasada sprawdza się także tutaj. Czytaj dalej…

Wydziergana ściana?

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Pierwsza myśl – czego to ludzie nie wymyślą? A kolejna – ale to fajnie wygląda! Nie wiem czy u siebie w domu bym zrobiła taką ozdobną ścianę, ale w zasadzie, dlaczego nie! Wydziergana ściana nada wnętrzu przytulności i ciepła, jakbyśmy się nakryli wełnianym kocem. Czytaj dalej…

Ponczo. Zrobić czy nie? Oto jest pytanie.

Źródło: Garnstudio
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Pinterest

Pozostajemy w temacie wiosny. Szukając „chustowych inspiracji” trafiłam na ponczo. Początkowo myślałam, że to mało wdzięczny temat. Po założeniu nie trzyma fasonu, jest w zasadzie płachtą z otworem na głowę. Nie mam poncho w swojej szafie i nigdy nie planowałam. I to był błąd! Zaczęłam się coraz bardziej wciągać i z każdą minutą zwiększała się moja chęć posiadania takiego cuda. W związku z wcześniejszym brakiem zainteresowania dopiero teraz odkryłam, jak różne mogą być poncza. To nie zawsze jest tylko kwadratowy kawałek dzianiny z otworem na głowę. Mogą być z kapturem, z golfem, we wzory bądź gładkie, z kieszeniami, długie, krótkie… Każdy znajdzie ponczo skrojone na miarę swoich potrzeb. A do tego jakie są praktyczne! Czytaj dalej…

Plastic is not fantastic!

Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry

Wchodząc do sklepu z zabawkami mam wrażenie, że zewsząd atakuje mnie kolorowy plastik. Nie powiem, że kolorowe zabawki z tego sztucznego tworzywa to samo zło. Ale zauważyłam, że odeszło się od zabawek bardziej oldschoolowych, jak te wykonane z materiału bądź drewna. Oczywiście istnieją fajne i edukacyjne zabawki wykonane z plastiku – z różnymi kolorami, klawiszami, dźwiękami, piosenkami. Z jednej strony dobrze, że technologia tak poszła do przodu i ma tyle do zaoferowania, ale w moim przekonaniu jest też ta druga strona, mniej fajna. Nie zamierzam nikomu mówić, czym powinno się bawić jego dziecko. Nigdy nie miałam intencji, żeby w jakiejkolwiek kwestii pouczać i grozić paluszkiem. Zaczęłam się jedynie zastanawiać nad alternatywą. Czy można do kwestii zabawek podejść z innej strony? I doszłam do prostego wniosku – oczywiście, że tak! Czytaj dalej…

Czy strach ma duże oczy, czyli co w trawie piszczy

Kleszcze. Temat powraca jak bumerang każdego roku, kiedy tylko robi się trochę cieplej. Czy kleszczy należy się bać? Nie. Przed kleszczami powinniśmy się chronić i wiedzieć, co z ich strony nam grozi.

Zacznę od początku. Kleszcze były, są i będą. Nie skaczą z drzew i nie żerują tylko latem. Z roku na rok ich przybywa, bo zimy są krótsze i łagodniejsze, przez co okres aktywności kleszczy rozszerzył się i może trwać od lutego do listopada (kleszcze potrzebują temperatury dodatniej ok. 7-10°C ). Wzrost temperatury związany jest z globalnym ociepleniem (tutaj możecie przeczytać więcej), co powoduje wzrost populacji różnych insektów. Gdzie spotkamy kleszcza? Nie tylko w lesie, obecne są w parku, w naszym ogródku, na łące i wszędzie tam, gdzie jest zielono. Przenoszą różne choroby, wśród których najbardziej znane to borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych (KZM).

Z punku widzenia farmaceuty obie choroby są trudne „farmakologicznie” i wymagają odpowiedniego leczenia. Postawienie diagnozy nie jest zawsze proste, bo borelioza przez długi czas może pozostać uśpiona i nie dawać objawów. A jak po wielu latach nagle pojawiają się objawy, to kto będzie pamiętał, że 3 lata temu złapał kleszcza? Na tym polega cała trudność w leczeniu, bo zazwyczaj nie leczymy boreliozy tylko jej objawy, np. ból stawów czy wysypkę. Jeżeli już będziemy mieli tę wątpliwą przyjemność złapać kleszcza, to miejcie to zawsze z tyłu głowy. O jakich objawach mowa? W boreliozie na początku występuje charakterystyczny rumień wędrujący, ale może też wystąpić wysypka. W KZM pierwszymi objawami będą te, podobne do grypy. Ale uwaga, mam też dobre wieści. Czytaj dalej…

Zainspiruj się! #1

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Wielkanoc już za kilka dni i wiem, że są inne rzeczy do zrobienia w tym gorącym czasie niż dzierganie. Czekają okna do umycia, babki do lukrowania, jajka do święcenia i mięsa do pieczenia. Ale może dobrze zrobi chwila relaksu po całym dniu biegania i załatwiania ostatnich sprawunków? Nie myślę o żadnych dużych projektach, raczej o takich, które zrobisz w jeden wieczór i będą przyjemnością samą w sobie. I do tego pięknie udekorują wielkanocny stół albo koszyczek. Zobaczcie co znalazłam. Czytaj dalej…

Wiosna, wiosna… zróbmy chustę!

Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry
Źródło: Ravelry

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy czekamy na pierwsze cieplejsze dni, żeby zrzucić grube kurtki, czapki i rękawiczki. Poza oczywistym, że czekam na poprawę temperatury, dla mnie początek wiosny to oczekiwanie na kolory. Te kilka zimowych miesięcy dało mi w kość. Smog, areszt domowy i zewsząd otaczająca szarzyzna za oknem. Właśnie jak wyglądałam przez okno, w mojej głowie zaczęła się kłębić myśl o pięknej, kolorowej chuście na wiosnę. W Internecie aż kipi od różnorodności wzorów i kolorów. I jak tu się zdecydować na jedną? Ale, ale… Chusta, chuście nie równa. Czytaj dalej…

A gdyby tak rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i hodować owce?

Przypuszczam, że każdy z nas ma czasami takie myśli – rzucić wszystko, spakować plecak i wyjechać. Zostawić za sobą obowiązki, etaty, raty kredytu i generalnie całą tę szarość życia i robić coś innego. Taka myśl kiełkuje mi w głowie średnio raz w miesiącu. Zazwyczaj wtedy, kiedy przychodzi zmęczenie materiału i potrzeba przewietrzenia głowy. W takim momencie mam ochotę wziąć pod pachę męża, dziecko i kota, zapakować najpotrzebniejsze i wyjechać z miasta. Czytaj dalej…