Czy strach ma duże oczy, czyli co w trawie piszczy

Kleszcze. Temat powraca jak bumerang każdego roku, kiedy tylko robi się trochę cieplej. Czy kleszczy należy się bać? Nie. Przed kleszczami powinniśmy się chronić i wiedzieć, co z ich strony nam grozi.

Zacznę od początku. Kleszcze były, są i będą. Nie skaczą z drzew i nie żerują tylko latem. Z roku na rok ich przybywa, bo zimy są krótsze i łagodniejsze, przez co okres aktywności kleszczy rozszerzył się i może trwać od lutego do listopada (kleszcze potrzebują temperatury dodatniej ok. 7-10°C ). Wzrost temperatury związany jest z globalnym ociepleniem (tutaj możecie przeczytać więcej), co powoduje wzrost populacji różnych insektów. Gdzie spotkamy kleszcza? Nie tylko w lesie, obecne są w parku, w naszym ogródku, na łące i wszędzie tam, gdzie jest zielono. Przenoszą różne choroby, wśród których najbardziej znane to borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych (KZM).

Z punku widzenia farmaceuty obie choroby są trudne „farmakologicznie” i wymagają odpowiedniego leczenia. Postawienie diagnozy nie jest zawsze proste, bo borelioza przez długi czas może pozostać uśpiona i nie dawać objawów. A jak po wielu latach nagle pojawiają się objawy, to kto będzie pamiętał, że 3 lata temu złapał kleszcza? Na tym polega cała trudność w leczeniu, bo zazwyczaj nie leczymy boreliozy tylko jej objawy, np. ból stawów czy wysypkę. Jeżeli już będziemy mieli tę wątpliwą przyjemność złapać kleszcza, to miejcie to zawsze z tyłu głowy. O jakich objawach mowa? W boreliozie na początku występuje charakterystyczny rumień wędrujący, ale może też wystąpić wysypka. W KZM pierwszymi objawami będą te, podobne do grypy. Ale uwaga, mam też dobre wieści. Boreliozę, wbrew ogólnemu przekonaniu, da się wyleczyć (tutaj znajdziecie więcej na ten temat). Wymaga to odpowiedniej terapii, która zazwyczaj jest długotrwała i polega na stosowaniu m.in. antybiotyków. Jeżeli występują objawy oboczne, np. bóle stawów, stosujemy terapię wspomagającą działając objawowo. Po prostu jak boli, podajemy leki przeciwbólowe. A jak jest z KZM? Można się zaszczepić. Jest to obecnie jedyna forma profilaktyki. Pytanie, czy się szczepiłaś/eś? No właśnie. Lepiej się zaszczepić niż potem zmagać z czymś, co ma w nazwie mózg i opony mózgowe. Na rynku dostępne są dwie szczepionki, można je stosować u dorosłych i dzieci powyżej 1 r.ż. Są też inne sposoby, żeby się chronić. Należy się odpowiednio ubrać. Kleszcze żerują na wysokości do 1 m nad ziemią. Czy to znaczy, że latem trzeba nosić spodnie z długimi nogawkami i kalosze? Nie. Co się da zakryć, należy zakryć. Na te części ciała, które pozostaną odkryte należy zastosować odpowiedni preparat – repelent, a na buty czy odzież można użyć preparatu o właściwościach biobójczych. Czyli odstraszymy insekta i przy okazji może go zabijemy. O repelentach napiszę oddzielny artykuł.

Ale jeżeli się okaże, że jednak złapaliśmy kleszcza, to co wtedy? W pierwszej kolejności trzeba się niezwłocznie kleszcza pozbyć w umiejętny sposób. Później mamy kilka opcji. Pierwszą z nich jest zbadanie kleszcza. I to możemy zrobić w domu. Tak, możemy sprawdzić, czy dany kleszcz jest zarażony krętkami boreliozy. Specjalny test oparty na reakcji immunologicznej, w którym rozgniatamy naszego kleszcza, odpowie nam na pytanie, czy nasz kleszcz jest zarażony czy też nie. W mojej ocenie jest to wiedza cenna, nie jest jednak tak, że jeżeli test wyjdzie negatywny, to możemy zapomnieć o temacie. I tak trzeba być czujnym. Inną opcją jest wysłanie kleszcza do laboratorium, ale to niestety trwa nawet powyżej dwóch tygodni, a tyle upływa często do pojawienia się pierwszych objawów. Dlatego jeżeli złapiecie kleszcza, to koniecznie zbadajcie i siebie, i kleszcza. A co jeżeli mamy wynik ujemny? Czy możemy spać spokojnie? Niestety, borelioza to podstępna choroba. Wynik może być fałszywie ujemny, gdyż w danej chwili – najprościej mówiąc – choroba nie jest aktywna. Czyli negatywny wynik dzisiaj, nie oznacza negatywnego jutro. Pamiętajmy więc, że żaden test domowy nie zastąpi wizyty u lekarza i badania laboratoryjnego. Nie zapominajcie też o swoich pupilach, dla nich borelioza jest równie groźna, a dodatkowo mogą Wam na sierści przynieść do domu nieproszonego gościa. Zapytajcie swojego weterynarza, jak chronić swoje zwierzaki. Idzie sezon na „zielone” więc nie siedźcie w domu. Moja recepta na zdrowie to odpowiednia odzież, repelenty i test na kleszcza. A jeżeli coś się dzieje, to konsultuję się ze sobą, ale Wam polecam lekarza lub farmaceutę.

Źródło: Pinterest

Źródło: Pediatria mp.pl

2 thoughts on “Czy strach ma duże oczy, czyli co w trawie piszczy

  1. Monika

    Bardzo ważny temat! Dziękuję za artykuł. Jest w nim mowa, że można sprawdzić w domu, czy kleszcz jest zarażony boreliozą. Czy mogłabyś napisać coś więcej, w jaki sposób to sprawdzić?

    Reply
    1. Asia Post author

      Można nabyć specjalny test np.przez Internet – nie chcę podawać konkretnych nazw, ale po wpisaniu w wyszukiwarkę pojawi się kilka opcji. Sam test polega na tym, że po wyciągnięciu kleszcza należy go rozgnieść i nanieść na odpowiednie pole.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *