Author Archives: Asia

Rowerem przez świat!

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Czy są tu fani rowerowi? Zdecydowanie do nich nie należę. Podoba mi się idea rowerów, ale od samej idei do jeżdżenia jest kawałek drogi. Ten wpis powstał dla równowagi – wcześniej pisałam o samochodach, które są bliższe memu sercu a dzisiaj coś dla fanów jednośladów. Takie właśnie było założenie tego bloga – chciałam stworzyć kopalnię inspiracji dla siebie, ale również dla Was. I tak powstał ten tekst. Nie będę dzisiaj poruszać aspektów praktycznych – uśpię swój pragmatyzm i nie dam mu dojść do głosu. Jesteście ciekawi? Czytaj dalej…

Dzierganie i motoryzacja – to możliwe?

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Tak, zgadza się – motoryzacji. Zastanawiasz się, jakim cudem może dzierganie łączyć się z samochodami? Wszystko może się łączyć z dzierganiem! I pewnie nie raz to udowodnię. Zawsze lubiłam samochody, zresztą pokażcie tych, co ich nie lubią… Top Gear zainspirowało mnie do małych „motoryzacyjnych” poszukiwań. Ciekawi Was czy można coś wydziergać? Od razu zaznaczam – niektóre propozycje są bardzo niepraktyczne, nad czym, jako osoba z zasady praktyczna i pragmatyczna, ubolewam. Ale wiem, że są osoby z natury niepraktyczne i niektóre opcje mogą im przypaść do gustu. Jesteście ciekawi? Czytaj dalej…

Z czego możemy dziergać?

Źródło: Pinterest

Z wybraniem włóczki odpowiedniej do kolejnego projektu jest jak z podjęciem decyzji, w co się ubrać na specjalną okazję. Czasami faktycznie wybór jest prosty. Nikt nie będzie robił przecież podkładki pod kubek z jedwabiu czy kaszmiru, ponieważ jest to zbyt szlachetne włókno, a do tego wiadomo, kosztuje. Co może ułatwić dokonanie wyboru? Na początek trzeba się zastanowić nad samym projektem – do czego będzie ten przedmiot służył, ponieważ jest to najistotniejsze. Z czego innego zrobimy chustę, sweter, kocyk dla dziecka, dywanik czy kojec dla kota. Jeżeli już określimy, czego będziemy od danej rzeczy wymagać, wtedy czas pomyśleć o surowcu, czyli włóczce. Czytaj dalej…

Kochacie książki?

Źródło: Ravelry
Źródło: Pinterest
Źródło: Ravelry

W moim życiu miłość do książek nie pojawiła się od razu. Zaczęła się w latach młodości, zaszczepiła mi ją moja mama, którą od zawsze pamiętam z książką w dłoni. Ale nie byłam dzieckiem, które jak tylko nauczyło się czytać, nie wypuszczało książek z rąk. Moja przygoda z czytaniem dla przyjemności zaczęła się trochę później, ale za to przybrała na takiej sile, że trwa do dziś. Jak trafię na dobrą książkę potrafię nie spać byle tylko dowiedzieć się, co się wydarzy w kolejnym rozdziale. Oczywiście, następnego dnia odczuwam tego skutki, ale nigdy nie żałuję. Nawet jak wstawałam na karmienie w nocy, w czasie kiedy Jaś jadł, ja brałam książkę, żeby przeczytać chociaż tych dziesięć stron. Jestem typem czytelnika, który czyta bez przerwy, a następnie potrzebuje detoksu. Po przeczytaniu kilku książek jedna po drugiej przychodzi moment, że mam ochotę na film lub serial. Ale zawsze wracam do czytania. Od jakiegoś czasu przerzuciłam się na czytnik i jestem jego wielką fanką. Mam wszystkie książki zawsze pod ręką, ale chętnie sięgam także po wydania papierowe. Bo jednak, książka to książka. Mam kilka ulubionych pozycji, które lubię czytać w tej tradycyjnej wersji. Kiedyś czytałam książki „na wanny”. Czytaj dalej…

Kocyk dla dziecka zawsze się przyda!

Źródło: Yarnspirations
Źródło: Garnstudio
Źródło: Ravelry
Źródło: Pinterest

Chyba każda mama się ze mną zgodzi, że przygotowywanie wyprawki dla dziecka przed narodzinami jest wyjątkowe i przynosi bardzo dużo radości. Zazwyczaj przykładamy do tego szczególną wagę i poświęcamy dużo czasu. Tak samo było w moim przypadku. Przed urodzeniem Jasia spędziłam długie godziny przeglądając Internet. Jako osoba z reguły dobrze zorganizowana, zaczęłam cały proces poszukiwań stosunkowo szybko. Kocyk był na szczycie listy zakupów. Jednak, po zastanowieniu, zdecydowałam nie kupować gotowego produktu tylko go zrobić. Czytaj dalej…

Amigurumi to nie tylko słodkości!

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Ravelry

Jeżeli czytaliście jeden z moich poprzednich artykułów to wiecie, że od Amigurumi zaczęła się moja przygoda z szydełkiem. Mam do niego szczególny sentyment. Z jednej strony przypomina drogę jaką przeszłam ale, chyba przede wszystkim, przypomina mi o wyjątkowym czasie w moim życiu. Oprócz wspomnień i sentymentów jest jeszcze jeden powód mojego zachwytu tą japońską sztuką – Amigurumi są po prostu cudne! Nie mogę się napatrzeć na te wszystkie wydziergane słodkości. Wspaniałe zabawki własnoręcznie robione mogą z łatwością wyprzeć sklepowe odpowiedniki. Jest dodatkowo aspekt praktyczny – mamy wpływ na to, z czego dana zabawka jest zrobiona. Możemy wybrać materiały najwyższej jakości i być spokojni, że dziecku nie wydarzy się krzywda podczas zabawy. A jaka do tego jest frajda podczas samego tworzenia. Możemy totalnie spersonalizować dany przedmiot. Zabawka będzie jedyna w swoim rodzaju. Ciekawym pomysłem jest urealnienie postaci z dziecięcego rysunku albo z historyjki. Można puścić wodze fantazji i zaszaleć. Na tym właśnie  polega piękno Amigurumi. Zero ograniczeń. Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat. Czy też, tak jak ja, wpadliście w to po uszy czy raczej wolicie bardziej poważne projekty? Poniżej przygotowałam zestawienie kilku ciekawych pomysłów. Czytaj dalej…

Yarn bombing, czyli kniffiti

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Spotkaliście się z takim pojęciem? Przyznam szczerze, że sama trafiłam na nie jakiś czas temu. Nie spotkałam się z nim w Polsce, bo nie jest to jeszcze tak popularne jak na zachodzie. A szkoda. Właściwie, o czym będzie ten tekst? O sztuce ulicznej wykorzystującej dzierganie. Pewnie pomyślicie, że zaraz znowu powiem „jakie to niepraktyczne!”. Nie dzisiaj.  Mój wewnętrzny pragmatyzm jest głęboko schowany i nie ma prawa głosu, ponieważ dzisiaj skupię się wyłącznie na sztuce. A ona z założenia może być niepraktyczna. Czytaj dalej…

Na plaży, na plaży fajnie jest!

Źródło: Pinterest
Źródło: Garnstudio
Źródło: Pinterest
Źródło: Ravelry

Czekamy cały rok na te kilka miesięcy ciepła. Planujemy z dużym wyprzedzeniem, żeby wykorzystać dosłownie każdy dzień. A gdzie najczęściej spędzamy czas latem? Nad wodą. A gdzie woda, tam plaża. Ostatnio wrzuciłam kilka inspiracji na stroje kąpielowe. Ale strój to dopiero początek, albo inaczej mówiąc – baza. Jak już ją mamy to trzeba pomyśleć o innych przedmiotach, które są niezbędne na plaży. Spokojnie, nie mam na myśli dzierganego ręcznika plażowego, bez przesady! Ale torba plażowa to całkiem fajny pomysł. Tak samo jak pareo lub kapelusz. Słońce ma swoje plusy i minusy, o czym przygotuję oddzielny artykuł. Wracając jednak do meritum – co możemy wydziergać na plażę? Czytaj dalej…

A może strój kąpielowy?

Źródło: Garnstudio
Źródło: Ravelry
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Temat dość kontrowersyjny. Strój kąpielowy na szydełku? Przecież to jest niepraktyczne, mało estetyczne, mało higieniczne i ogólnie rzecz biorąc – pomysł od czapy! Też tak myślałam jeszcze kilka dni temu. Kilka razy mignęły mi dziergane stroje kąpielowe podczas szperania w Internecie, ale jakoś nie zwracałam na nie większej uwagi. Wszystko do czasu. W końcu stwierdziłam, że całkiem spore zainteresowanie tym tematem ma jakieś podłoże i z czegoś wynika. I co się okazało? Czytaj dalej…

Szparagi, szparagi w końcu!

Uwielbiam szparagi! Ubolewam, ze ich sezon trwa tak krótko. Poza sezonem niestety, nawet jeżeli gdzieś się uda je znaleźć, nie smakują tak samo. Czekałam długie miesiące i w końcu są! Przełom kwietnia i maja od wielu lat kojarzy mi się ze szparagami. Poza tym zwiastują one prawdziwy początek najsmaczniejszego sezonu w roku. Najbardziej lubię te zielone – za cudowny smak, ale i za piękny kolor. Łapcie kilka szparagowych inspiracji! Czytaj dalej…