A gdyby tak rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i hodować owce?

Przypuszczam, że każdy z nas ma czasami takie myśli – rzucić wszystko, spakować plecak i wyjechać. Zostawić za sobą obowiązki, etaty, raty kredytu i generalnie całą tę szarość życia i robić coś innego. Taka myśl kiełkuje mi w głowie średnio raz w miesiącu. Zazwyczaj wtedy, kiedy przychodzi zmęczenie materiału i potrzeba przewietrzenia głowy. W takim momencie mam ochotę wziąć pod pachę męża, dziecko i kota, zapakować najpotrzebniejsze i wyjechać z miasta.

Dlaczego akurat Bieszczady? Nigdy tam nie byłam (chętnie nadrobię zaległości!), ale zauroczyłam się nimi oglądając serial Wataha (polecam!). Dzikość i poczucie wolności, które tam zobaczyłam zaparły mi dech w piersiach. I od tamtej pory, jak tylko zamarzy mi się ucieczka od szarzyzny, to wybrałabym właśnie Bieszczady. Na tyle się wciągnęłam, że nawet sprawdziłam, czy hodują tam owce.

Przyznam szczerze, że hodowla nie jest szczytem moich marzeń, ale nie powstrzymało mnie to przed zrobieniem małego rozeznania. Zdziwiło mnie kilka faktów, o których mimo zainteresowania szeroko pojętym rękodziełem i dzierganiem, nie miałam pojęcia. Przykład? Nieraz szukałam fajnej włóczki dla mojego wełnianego Jasia. Nie zaskoczę pewnie tym, że dla dzieci polecana jest między innymi wełna merynosów. I to najlepiej tych nowozelandzkich lub australijskich. A czy wiecie, że też mamy swojego merynosa polskiego? Jego wełna jest równie ciepła, gruba i jednolita. Różnica polega na grubości włókien, te z owiec nowozelandzkich są cieńsze, a przez to bardziej delikatne i miękkie. Pomyślałam, że możne zacznę wspierać lokalny rynek i kupię wełnę z polskiego merynosa. I tu znowu niespodzianka. Nie znalazłam gotowej włóczki z merynosa polskiego. Jedyne, co możemy mieć z naszej rodzimej owcy, to wełna czesankowa, a z niej mimo największych chęci, ciężko zrobić sweter dla dziecka. Szukałam dalej i, szczerze mówiąc, nie znalazłam wiele. Łatwiej dostać kołdrę lub kożuch wełniany z polskich owiec niż wełnianą włóczkę.

A co z lamami? Również powszechną wiedzą, że wełna z alpaki jest jedną z najbardziej cenionych na świecie. Wełna ta jest delikatna, ciepła i polecana nawet dzieciom. Ale czy jest szansa dostać wełnę alpaki w Polsce? Rozszerzyłam moje badanie także o takie zagadnienie. A skąd w ogóle moje zainteresowanie tym tematem? Zupełnie przypadkowe. Nie tak dawno jadąc z mężem i synem do dziadków, zobaczyłam przy trasie baner o hodowli alpak w miejscowości niedaleko od nas. Zakiełkowała mi myśl – może jest polska wełna z alpak? Tak po przysłowiowej nitce do kłębka dotarłam do kilku informacji. Wydaje się, że jest to fajny biznes, jak kogoś to kręci. W naszym kraju nad Wisłą niewiele jest hodowli, ponieważ nie jest to temat tak popularny, jak za naszą zachodnią granicą. Ale przy okazji dowiedziałam się, że alpaki to całkiem fajne zwierzaki. Odporne, silne i zdrowe, więc w zasadzie nic tylko hodować.

Mimo że mamy w kraju kilka gatunków zwierząt, z których można pozyskać wełnę, to jedno jest pewne – Polska wełną nie stoi. Kiedyś było to bardziej dochodowe, powstawały przędzalnie, takie jak słynna w Zielonej Górze. Jednak czasy te dawno minęły i właśnie dlatego tak ciężko dostać naszą rodzimą wełnę.

Jak już wcześniej wspomniałam, hodowla nie jest na mojej liście marzeń, niemniej jest jeden wielki plus posiadania własnych owiec lub alpak. Jaki? Wełny pod dostatkiem. Zdaję sobie sprawę, że droga od owcy do włóczki jest długa i kręta, ale pozwoliłam sobie na taki skrót myślowy. Jak pomyślę o wszystkich możliwościach i projektach, to zaczynają mnie świerzbić ręce. Myślę, że każdy z nas czasami marzy o tym, żeby mieć więcej czasu na realizowanie swoich pasji i na wszystkie projekty, które sobie zaplanował. Ale jak to mówią, marzenia trzeba mieć. A nóż kiedyś się spełnią? Dream big!

Źródło: Pinterest

One thought on “A gdyby tak rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i hodować owce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.