Archiwum miesiąca: Czerwiec 2018

Dzierganie i motoryzacja – to możliwe?

Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest
Źródło: Pinterest

Tak, zgadza się – motoryzacji. Zastanawiasz się, jakim cudem może dzierganie łączyć się z samochodami? Wszystko może się łączyć z dzierganiem! I pewnie nie raz to udowodnię. Zawsze lubiłam samochody, zresztą pokażcie tych, co ich nie lubią… Top Gear zainspirowało mnie do małych „motoryzacyjnych” poszukiwań. Ciekawi Was czy można coś wydziergać? Od razu zaznaczam – niektóre propozycje są bardzo niepraktyczne, nad czym, jako osoba z zasady praktyczna i pragmatyczna, ubolewam. Ale wiem, że są osoby z natury niepraktyczne i niektóre opcje mogą im przypaść do gustu. Jesteście ciekawi? Czytaj dalej…

Z czego możemy dziergać?

Źródło: Pinterest

Z wybraniem włóczki odpowiedniej do kolejnego projektu jest jak z podjęciem decyzji, w co się ubrać na specjalną okazję. Czasami faktycznie wybór jest prosty. Nikt nie będzie robił przecież podkładki pod kubek z jedwabiu czy kaszmiru, ponieważ jest to zbyt szlachetne włókno, a do tego wiadomo, kosztuje. Co może ułatwić dokonanie wyboru? Na początek trzeba się zastanowić nad samym projektem – do czego będzie ten przedmiot służył, ponieważ jest to najistotniejsze. Z czego innego zrobimy chustę, sweter, kocyk dla dziecka, dywanik czy kojec dla kota. Jeżeli już określimy, czego będziemy od danej rzeczy wymagać, wtedy czas pomyśleć o surowcu, czyli włóczce. Czytaj dalej…

Kochacie książki?

Źródło: Ravelry
Źródło: Pinterest
Źródło: Ravelry

W moim życiu miłość do książek nie pojawiła się od razu. Zaczęła się w latach młodości, zaszczepiła mi ją moja mama, którą od zawsze pamiętam z książką w dłoni. Ale nie byłam dzieckiem, które jak tylko nauczyło się czytać, nie wypuszczało książek z rąk. Moja przygoda z czytaniem dla przyjemności zaczęła się trochę później, ale za to przybrała na takiej sile, że trwa do dziś. Jak trafię na dobrą książkę potrafię nie spać byle tylko dowiedzieć się, co się wydarzy w kolejnym rozdziale. Oczywiście, następnego dnia odczuwam tego skutki, ale nigdy nie żałuję. Nawet jak wstawałam na karmienie w nocy, w czasie kiedy Jaś jadł, ja brałam książkę, żeby przeczytać chociaż tych dziesięć stron. Jestem typem czytelnika, który czyta bez przerwy, a następnie potrzebuje detoksu. Po przeczytaniu kilku książek jedna po drugiej przychodzi moment, że mam ochotę na film lub serial. Ale zawsze wracam do czytania. Od jakiegoś czasu przerzuciłam się na czytnik i jestem jego wielką fanką. Mam wszystkie książki zawsze pod ręką, ale chętnie sięgam także po wydania papierowe. Bo jednak, książka to książka. Mam kilka ulubionych pozycji, które lubię czytać w tej tradycyjnej wersji. Kiedyś czytałam książki „na wanny”. Czytaj dalej…